W lewej kolumnie strony pojawiło się pole z cytatami z Sagi Sapkowskiego - jeśli macie jakieś swoje ulubione cytaty, piszcie w komentarzach - postaram się szybko je dodać.
Zapewniam cię, że lepiej być niektórym niż każdym.
W lewej kolumnie strony pojawiło się pole z cytatami z Sagi Sapkowskiego - jeśli macie jakieś swoje ulubione cytaty, piszcie w komentarzach - postaram się szybko je dodać.
Dodaj komentarz
Komentował kamil | 2010-07-10
Rozmowa na temat Bazyliszka i Kuroliszka:
- A którego z nich, powiedz, można ukatrupić za pomocą zwierciadła?
- Każdego. Jeśli walnąć prosto w łeb.
Komentował Przemek | 2010-07-29
Rozmowa Jaskara z Geraltem:
-A wiesz, do czego przyznała mi się
kiedyś Yennefer po paru kielichach? Ha, ha... Powiedziała mi, że kiedy pierwszy raz robiła to z mężczyzną, to było dokładnie w rok po tym, jak wynaleziono dwuskibowy pług.
- Łżesz, Yennefer nie cierpi cię jak
morowej zarazy i nigdy by ci się nie
zwierzyła.
- Niech ci będzie, zełgałem, przyznaję
się.
- Nie musisz. Znam cię.
- Zda ci się jeno, że mnie znasz. Nie zapominaj, jestem naturą skomplikowaną.
- Jaskier - westchnął wiedźmin, robiąc się naprawdę senny. - Jesteś cynik, świntuch, kurwiarz i kłamca. I nic, uwierz mi, nic nie ma w tym skomplikowanego. Dobranoc.
- Dobranoc, Geralt.
Komentował Michał | 2010-08-20
Rozmowa Geralta z Reynartem de Bois-Fresnesem
-No więc bednarze widzieli wypchaną bestię i prosili mnie o coś równie rarytetnego do dekoracji ich cechowego lokalu. Kuroliszek będzie w sam raz. Bednarze w Toussaint, jak się domyślasz, są cechem nie narzekającym na brak zamówień i dzięki temu zamożnym, dadzą jak nic dwieście dwadzieścia. Może nawet więcej,spróbuję się potargować. a co się tyczy piór... Beczkoroby nie zauważą, jeśli wyrwiemy kuroliszkowi z dupy kilka sztuk i sprzedamy książecej kancelarii. Kancelaria nie płaci z własnej kieszeni, lecz z kasy książęcej, bez targów zapłaci wiec nie pięć, a dziesięć od pióra.
-Chylę czoła przed przebiegłością.
-Nomen omen - Reynart de Bois-Fresnes uśmiechnął się jeszcze szerzej. - Mama musiała coś przeczuwać, chrzcząc mnie imieniem lisa chytrusa z powszechnie znanego bajecznego cyklu.
- Powinieneś zostać kupcem, nie rycerzem.
- Powinienem - zgodził się rycerz. - Ale cóż, jeśli urodziłeś się synem herbowego pana., to będziesz herbowym panem i umrzesz herbowym panem, napłodziwszy, he, he, herbowych panów. niczego nie zmienisz, choćbyś pękł. ty zresztą też całkiem nieźle umiesz kalkulować, Geralt, a kupiectwem się przecież nie parasz.
Komentował oipunk | 2010-10-28
Z czego mam w tym czasie żyć? Skrzyknąć kilka panienek, kupić wóz i zorganizować objazdowy dom rozpusty? (Geralt do Nenneke)
Komentował oipunk | 2010-10-28
Przyjdzie gości w gaciach powitać. Ale po prawdzie, jacy goście, takie i powitanie. (Bonhart)